Co w Sylwestra?

Zapewne większość z Was zadaje sobie pytanie co robić w Sylwestra? Jedni zastawiają się nad pójściem na bal inni szukają bardziej niecodziennych opcji. Jest na to rozwiązanie! Wypad w góry! W tym poście opiszemy krótko relacje z naszego wypadu na Mogielicę (1171 m n.p.m.) – najwyższy szczyt Beskidu Wyspowego. Być może i wy wpadniecie na podobny pomysł, na pożegnanie tego roku.

Dlaczego Mogielica?

Odpowiedź jest dosyć prosta. Po pierwsze jest dość blisko, więc dojazd nie stanowił problemu. Jest szczytem zalesionym i ma wieżę widokową – dzięki temu równocześnie byliśmy odsłonięci od wiatru i mieliśmy widok na wszystkie strony świata!

IMG_9837

fot. Tadeusz Kordeczka

Naszą wycieczkę rozpoczęliśmy w Chyszówkach, na przełęczy Rydza Śmigłego. Stamtąd zielonym szlakiem im. Leopolda Węgrzynowicza, wyruszamy w stronę szczytu. Idąc rekreacyjnym tempem, po około 2h zdobywamy Mogielicę. Przy panujących warunkach momentalnie, pomimo zakazu, decydujemy się na rozpalenie niewielkiego ogniska. Spora wilgotność i dość silny wiatr, zdecydowanie obniżyły temperaturę odczuwalną na górze. Całą ekipą szybko nazbieraliśmy suchego drewna z wielu wiatrołomów znajdujących się na szczycie. Na tego typu wycieczki polecam zabranie, niewielkiej ilości suchego drewna na rozpałkę. Dzięki niemu szybko wznieciliśmy ogień. W ciepłej atmosferze oczekiwaliśmy na północ. Tuż przed godziną 0.00 wyszliśmy na wieżę i …
I zobaczyliśmy widok, który nie sposób opisać. Doskonała widoczność w stronę zachodu, północy i wschodu, pozwoliła nam na oglądanie fajerwerków od Krakowa, przez Limanową i okoliczne wioski, po Nowy Sącz. Wydawałoby się, że widzimy setki tysięcy
a nawet miliony wybuchów na  minutę. Osobiście uważam, tę kilka chwil za jeden z najbardziej najwspanialszych momentów mojego życia. Po wszystkim Znów zeszliśmy do naszego mini ogniska i tam przy symbolicznej lampce (jednorazowym kubeczku) szampana złożyliśmy sobie życzenia. około godziny 1.00 rozpoczęliśmy zejście. Większość członków wycieczki zeszła ponownie zielonym szlakiem w stronę przełęczy Rydza Śmigłego, jednak część zespołu zdecydowała się przejść żółtym szlakiem do Słopnic.

O czym Pamiętać?

Każdy, kto planuję tego typu wyjście musi je dokładnie zaplanować. Jak już wcześniej pisałem, warto zabrać ze sobą trochę suchego drewna, by ułatwić sobie rozpalenie ogniska – nawet najmniejszy płomień dostarczy dużo Ciepła i umili oczekiwanie na północ. Pamiętajmy, że trwa zima. i że w nocy temperatury, zwłaszcza odczuwalne są zdecydowanie niższe niż w dzień! Ciepły suchy strój to podstawa! Oczywiście zabieramy ze sobą termos z gorącą herbatą, i wysokokaloryczny prowiant.

Podsumowując nasz wpis. Każdego zachęcamy do spędzenia Sylwestra na szczycie. Niesamowite widoki i wspaniała atmosfera sprawią, że wspomnienia zapisane w waszych głowach, nigdy nie zostaną zapomniane! Polecamy!

Do zobaczenia na szlaku!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to:
search previous next tag category expand menu location phone mail time cart zoom edit close